Śledztwo w szkole

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Śledztwo w szkole

Maureen Johnson: Nieodgadniony. Poradnia K, Warszawa 2018 – pisze Izabela Mikrut Kiedy morderca zostawia rymowany liścik z liter powycinanych z różnych magazynów, wiadomo, że jest bardzo pewny siebie, a to zawsze budzi grozę. W “Nieodgadnionym” Maureen Johnson rymowanka niesie w sobie straszne treści. Straszne zwłaszcza dla Alberta Ellinghama, założyciela elitarnej szkoły dla szczególnie uzdolnionych dzieci....
Opublikowano: 2019-01-20

Maureen Johnson: Nieodgadniony. Poradnia K, Warszawa 2018 – pisze Izabela Mikrut

Kiedy morderca zostawia rymowany liścik z liter powycinanych z różnych magazynów, wiadomo, że jest bardzo pewny siebie, a to zawsze budzi grozę. W “Nieodgadnionym” Maureen Johnson rymowanka niesie w sobie straszne treści. Straszne zwłaszcza dla Alberta Ellinghama, założyciela elitarnej szkoły dla szczególnie uzdolnionych dzieci. Ellingham w wyniku działań porywacza lub porywaczy traci ukochaną żonę i małą córeczkę – chociaż skłonny jest oddać za nie wszystkie pieniądze, nie jest w stanie porozumieć się z Nieodgadnionym. Z kolei w jego placówce traci życie Dottie, dziewczynka, która chłonie wiedzę i która zamawia dla siebie setki książek. Może to robić: Akademia Ellinghama pomaga rozwijać się wszystkim uczniom. Nauka tutaj jest bezpłatna, co oznacza, że wystarczy talent, który chce się kształtować – żeby poczuć się szybko kimś wyjątkowym. Ale Dottie ginie niemal od razu, na początku powieści – i później nie będzie już miała znaczenia jako pilna uczennica, raczej jako katalizator kryminalnej akcji. Stery przejmie Stevie, kolejna dziewczynka, która zafascynowana jest detektywistycznymi historiami i chciałaby zbadać tajemnicę morderstwa sprzed lat.

Akademia Ellinghama to miejsce, które Maureen Johnson wybiera na arenę intrygi i jako podbudowę do zaplanowanej serii: na jednej historii się nie skończy, a autorka prawdopodobnie domyśla się, jak zadziała na młodych czytelników pierwsza zagadka. Proponuje powieść kryminalno-przygodową, coś dla młodzieży – ale na tyle “dorosłe” w tonie, żeby nie odstraszało co ambitniejszych czytelników. “Nieodgadniony” w zasadzie tylko w rymowankach staje się infantylny do bólu. Może jeszcze w scenach naiwnych pierwszych zauroczeń uczniów szkoły – ale to już dodatek do fabuły i nie przyciąga całej uwagi odbiorców. Stevie ćwiczy umiejętność logicznego myślenia, chodzi na zajęcia, które zaproponowali jej opiekunowie – żeby doskonalić talent dedukcji i opracowywać projekt na temat dawnej zbrodni. Marzy o tym, żeby zobaczyć zwłoki (a właściwie – żeby być świadkiem oględzin zwłok, coś, o czym wiele razy czytała w książkach, przyda jej się w końcu w pracy), nie wie jednak, jak to jest: zobaczyć zwłoki kogoś, kogo się znało. Bierze udział w próbach kręcenia serialu kryminalnego, a ponieważ w Akademii Ellinghama każdy specjalizuje się w czymś innym, ma na wyciągnięcie ręki ekspertów w różnych dziedzinach. To czasami utrudnia porozumienie – Stevie traktowana bywa jak dziwaczka i tak samo postrzega innych uczniów – czasami jednak przynosi pomoc w nieoczekiwanych momentach. I chociaż motyw szkoły dla uzdolnionych dzieci staje się już bardzo stereotypowy i wyeksploatowany w literaturze czwartej, Johnson ma pomysł, jak go twórczo wykorzystać. Akademia Ellinghama nie jest na szczęście kolejną akademią dla czarodziejów i magów, tu przyziemne sprawy zaprzątają umysły uczniów, a intryga w pełni wykorzystuje szanse, jakie daje odizolowanie dzieci od ich rodzin. W grupie rówieśników i bez kurateli dorosłych o wiele łatwiej realizować kolejne szalone plany. A przecież nie ma tu postaci niemądrych czy lekceważących niebezpieczeństwo.

Maureen Johnson całkiem nieźle radzi sobie w ramach gatunku. Bierze to, co najlepsze z kryminału i przefiltrowuje go przez metatekst: tu rządzi świadomość zasad kryminału, w samej narracji funkcjonują specjalne objaśnienia dotyczące zachowań czy postaw bohaterów. Stevie staje się przewodniczką po gatunku, a do tego przeżywa wielką przygodę – niebezpieczną, szeroko zakrojoną i ciekawą. Dlatego też “Nieodgadniony” może się młodym ludziom spodobać.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL