Od „Pana Tadeusza” do nowych dramatów. Centrum Spotkania Kultur w Lublinie ujawnia plany na kolejne miesiące

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Od „Pana Tadeusza” do nowych dramatów. Centrum Spotkania Kultur w Lublinie ujawnia plany na kolejne miesiące

Podczas śniadania prasowego dyrektor Michał Chorosiński oraz dramaturg Antoni Winch szczegółowo opowiedzieli o przygotowaniach do „Pana Tadeusza” w reżyserii Przemysława Stippy, który 14 listopada zadebiutuje na scenie CSK.

Opublikowano: 2026-10-14
fot. Patrycja Brzozowska / Teatr dla Wszystkich

Wielkie widowisko muzyczne z udziałem około 150 wykonawców, styczniowa premiera „Sztukmistrza z Lublina”, konkurs dramaturgiczny imienia Jana Kochanowskiego, cykl słuchowisk i nowe festiwale. Centrum Spotkania Kultur w Lublinie przedstawiło plany na najbliższe miesiące i 2027 rok. Rozmawiano również o kosztach produkcji, wykorzystaniu sztucznej inteligencji w teatrze, przyszłości klasyki i ambicjach stworzenia w Lublinie ważnego ośrodka współczesnej dramaturgii.

Centrum Spotkania Kultur w Lublinie przygotowuje się do jednego z największych przedsięwzięć artystycznych w swojej dotychczasowej działalności. „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza, którego premiera odbędzie się 14 listopada, ma połączyć teatr dramatyczny z muzyką symfoniczną, śpiewem, choreografią i rozbudowaną oprawą multimedialną. Nad widowiskiem pracuje ponad 200 osób, a na scenie, według aktualnych zapowiedzi, pojawi się około 150 wykonawców.

Podczas spotkania z dziennikarzami dyrektor Michał Chorosiński podkreślał, że przygotowanie spektaklu stanowi szczególne wyzwanie dla instytucji, która nie dysponuje własnym zespołem aktorskim, orkiestrą ani chórem zatrudnionymi na stałe.

– Jest to absolutnie gigantyczne przedsięwzięcie logistyczne. Zaangażowany jest do tego bardzo potężny aparat wykonawczy. Można to porównać do wielkiego spektaklu operowego albo do tych największych produkcji teatrów muzycznych – mówił dyrektor.

Zwracał uwagę, że niemal cały zespół wykonawczy trzeba było zbudować specjalnie na potrzeby przedstawienia. Do Lublina przyjadą aktorzy związani z teatrami warszawskimi, łódzkimi i wrocławskimi. W produkcji uczestniczą również artyści lubelscy.

Przygotowania trwają od kilku miesięcy, a najważniejszy etap prób scenicznych rozpocznie się 10 listopada. Wtedy w CSK spotkają się wszystkie zespoły, które dotychczas pracowały nad poszczególnymi elementami widowiska.

Mickiewicz, którego warto przeczytać ponownie

Dlaczego Centrum Spotkania Kultur zdecydowało się właśnie na „Pana Tadeusza”? Michał Chorosiński przekonywał, że narodowa epopeja pozostaje jednym z najwybitniejszych osiągnięć polskiej literatury, a jej znaczenie wykracza daleko poza szkolny kanon.

Dyrektor przywołał anegdotę związaną z Czesławem Miłoszem, który opowiadał o amerykańskim profesorze przekonanym, że dla lektury „Pana Tadeusza” warto nauczyć się języka polskiego.

Chorosiński przyznał, że sam regularnie wraca do Mickiewiczowskiego poematu. Czytany po latach, z perspektywy dorosłego odbiorcy, za każdym razem odsłania przed nim kolejne wartości.

– Mam nieodparte wrażenie za każdym razem, kiedy to czytam, że to jest absolutnie genialne. To poezja o najprostszych i najpilniejszych rzeczach, napisana przepięknym, wyjątkowym językiem. Jeszcze wszystko to zawarte jest w rygorze trzynastozgłoskowca. Po prostu fenomen – podkreślał.

W jego ocenie literatura romantyczna odegrała szczególną rolę w zachowaniu polskiej tożsamości w okresie zaborów. Dlatego współczesne instytucje kultury powinny przypominać najważniejsze dzieła rodzimego piśmiennictwa i stwarzać warunki do ich ponownego odczytywania.

W przypadku „Pana Tadeusza” ma temu służyć widowisko wykorzystujące pełnię możliwości współczesnej sceny, przy jednoczesnym zachowaniu szacunku dla języka i świata przedstawionego przez Mickiewicza.

Antoni Winch: „Pan Tadeusz” jest pełen krwi, łez i namiętności

O pracy nad adaptacją opowiadał Antoni Winch, odpowiedzialny za dramaturgię przedstawienia.

Jak przyznał, przystosowanie poematu epickiego do potrzeb sceny jest zadaniem szczególnie wymagającym. Mickiewicz stworzył dzieło przeznaczone do czytania, pełne opisów przyrody, obyczajów i rozbudowanych narracji. Adaptator musi odnaleźć w nim sytuacje dramatyczne, konflikty oraz motywacje poszczególnych bohaterów.

– Moim zadaniem jest zobaczenie tych postaci jako ludzi z krwi i kości, ale też i łez. Bardzo dużo jest w „Panu Tadeuszu” właśnie krwi, łez i wzruszeń. Jego postacie są namiętne, stają przed wielkimi wyzwaniami egzystencjalnymi – tłumaczył Winch.

Szczególną uwagę poświęcił postaci Jacka Soplicy, który jako ksiądz Robak próbuje odkupić winy popełnione w przeszłości.

– Jacek Soplica ma za zadanie odkupić swoje grzechy, które popełnił wcześniej. Płaci za nie najwyższą cenę, cenę życia. Jest to postać tragiczna, w ścisłym znaczeniu tego słowa – mówił dramaturg.

W jego interpretacji dramatyzm „Pana Tadeusza” bywa przesłaniany przez utrwalony w powszechnej świadomości obraz szlacheckiej sielanki. Tymczasem Mickiewicz przedstawiał społeczeństwo pełne sprzeczności, wewnętrznych konfliktów i historycznych uwikłań.

– Mickiewicz napisał traktat o życiu szlacheckim, z którym poniekąd się rozliczał. Widział wady szlachty, widział jej ogromne zalety i kazał swoim bohaterom zmierzyć się z wyzwaniem dziejowym, jakim były wojny napoleońskie – wyjaśniał.

Ważnym elementem adaptacji będzie również przemiana tytułowego bohatera. Tadeusz, który przyjeżdża do Soplicowa po zakończeniu nauki w Wilnie, początkowo myśli przede wszystkim o odpoczynku i rozrywce. Kolejne wydarzenia zmuszają go do szybkiego dojrzewania i podjęcia odpowiedzialności za sprawy narodowe.

Winch podkreślał, że zamierza zachować także poetyckie opisy przyrody, stanowiące jeden z najważniejszych walorów dzieła. Mickiewiczowski krajobraz ma w przedstawieniu własne znaczenie dramaturgiczne.

Trzy godziny teatru, muzyki i poezji

Pełne odczytanie „Pana Tadeusza” zajmuje blisko dziesięć godzin. Przygotowywane w Lublinie widowisko potrwa około trzech godzin.

Twórcy musieli więc dokonać daleko idących skrótów, zachowując najważniejsze wątki fabularne, charakter bohaterów i poetycki język oryginału.

Michał Chorosiński zapewniał, że spektakl będzie przystępny również dla młodszej publiczności, w tym uczniów szkół ponadpodstawowych.

– Chcemy pokazać ten tekst w sposób przystępny, zgodnie z literą i duchem autora, z pełnym szacunkiem do tego, co zostało zapisane – mówił.

Dyrektor wyraził nadzieję, że widowisko zachęci widzów do samodzielnego powrotu do poematu.

Realizatorzy wykorzystają możliwości techniczne Sali Operowej CSK, w tym mechanikę sceniczną, zapadnie, ruchome elementy dekoracji, projekcje oraz rozbudowane oświetlenie.

Przygotowanie przedstawienia wymaga skoordynowania pracy aktorów, tancerzy, chóru, orkiestry i zespołu technicznego. Z tego powodu ostatnie dni przed premierą zapowiadają się wyjątkowo intensywnie.

Muzyka napisana specjalnie dla „Pana Tadeusza”

Jednym z najważniejszych elementów lubelskiej produkcji będzie oryginalna muzyka skomponowana przez Sebastiana Wypycha i Rafała Odrobinę.

Sebastian Wypych odpowiada również za kierownictwo muzyczne i dyrygowanie.

Jak wyjaśniał Michał Chorosiński, rozmiary przedsięwzięcia wymagały zaangażowania dwóch kompozytorów. Materiał muzyczny powstawał równolegle z przygotowaniami dramaturgicznymi i inscenizacyjnymi.

Dyrektor, który miał już okazję zapoznać się z kompozycjami, nie ukrywał entuzjazmu.

– Słuchałem tej muzyki i jestem momentami wstrząśnięty. Jest wspaniała, fenomenalna. Nawet dla samej tej muzyki warto przyjść – przekonywał.

Kompozycje nawiązują do tradycyjnej muzyki polskiej, w tym do mazura, kujawiaka i poloneza. Ich brzmienie zostanie jednak wzbogacone o współczesne instrumentarium i rozwiązania aranżacyjne.

W widowisku znajdzie się także miejsce dla muzycznych popisów solowych.

Chorosiński zapowiedział udział wybitnych instrumentalistów, w tym węgierskiego cymbalisty oraz Józefa Brody, który wykona muzykę na tradycyjnym rogu pasterskim. Instrument ten ma odegrać szczególną rolę w jednej ze scen nawiązujących do Mickiewiczowskiego opisu koncertu Wojskiego.

Przygotowano również specjalny utwór symfoniczny związany z tym fragmentem poematu.

Dyrektor wspomniał o możliwości zarejestrowania muzyki i wydania jej na płycie. Na razie pozostaje to jednak planem, którego realizacja będzie zależała od dalszych ustaleń.

Tradycyjne kostiumy i współczesne technologie

Podczas konferencji dziennikarze pytali o estetykę przedstawienia, szczególnie o sposób połączenia historycznej scenografii z nowoczesnymi multimediami.

Michał Chorosiński wyjaśniał, że twórcy zdecydowali się na zachowanie tradycyjnego charakteru kostiumów oraz scenografii nawiązującej do realiów epoki.

Za scenografię odpowiada Aleksandra Reda, za kostiumy Anna Czyż, a za choreografię Jarosław Staniek.

– Widz jest na tyle inteligentny, że nie musimy przebierać aktorów we współczesne stroje czy dawać mu współczesnej scenografii, żeby odczuł problemy, które były stawiane dwa wieki temu. To, co jest uniwersalne, pozostaje zawsze uniwersalne – argumentował dyrektor.

W jego przekonaniu historyczny kostium pozwala zachować charakter świata przedstawionego, a jednocześnie przypomina o specyfice dawnej polskiej kultury.

Chorosiński wielokrotnie podkreślał znaczenie dziedzictwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów, zwracając uwagę na jej tradycje polityczne, społeczne i obyczajowe.

Jednocześnie w przedstawieniu wykorzystane zostaną projekcje multimedialne i materiały przygotowane przy użyciu sztucznej inteligencji.

Dziennikarze pytali, czy zastosowanie AI może wywołać kontrowersje, zwłaszcza wobec dyskusji o obecności tej technologii w twórczości artystycznej.

Dyrektor przekonywał, że w przypadku „Pana Tadeusza” narzędzia te służą przygotowaniu warstwy wizualnej, która współtworzy przestrzeń sceniczną.

– Filmy wykorzystujące AI dopowiadają pewne warstwy narracyjne – wyjaśniał.

Jak zaznaczał, obrazy mają wspierać odbiór dłuższych fragmentów poetyckich, szczególnie przez młodszych widzów.

Projekcje zostaną powiązane ze scenografią i działaniami aktorskimi. Twórcy planują również wykorzystanie wizualizacji, które będą współgrały z fizycznymi elementami dekoracji.

Od rytmu sztućców do śpiewu

Podczas rozmowy ujawniono również kilka szczegółów dotyczących rozwiązań inscenizacyjnych.

Jednym z przykładów jest scena uczty, nad którą pracuje choreograf Jarosław Staniek.

Jak opowiadał Michał Chorosiński, zachowanie postaci przy stole zostanie poddane rytmizacji. Dźwięki wydawane przez sztućce i naczynia mają stopniowo tworzyć strukturę muzyczną, a dialog przechodzić w śpiew.

W przedstawieniu pojawi się wiele fragmentów wokalnych wykonywanych przez aktorów.

Chorosiński zaznaczył również, że choć niektóre sceny będą miały charakter silnie sformalizowany, twórcy nie przewidują wykorzystania lalek ani klasycznych technik teatru lalkowego.

Obsada z wielu polskich teatrów

W rolę tytułowego bohatera wcieli się Filip Gurłacz, a Zosię zagra Sandra Naum.

W przedstawieniu wystąpią również Joanna Trzepiecińska jako Telimena, Marek Nędza jako ksiądz Robak, Szymon Kuśmider jako Sędzia oraz Przemysław Stippa w roli Hrabiego.

W obsadzie znaleźli się także Dariusz Biskupski jako Gerwazy, Dariusz Kowalski jako Podkomorzy i Sebastian Skoczeń jako kapitan Ryków.

Na scenie pojawią się również Wojski, Rejent, Asesor, Protazy, Jankiel, generał Dąbrowski i pozostali bohaterowie Mickiewiczowskiej epopei.

Reżyserem widowiska jest Przemysław Stippa, który w listopadzie przygotowuje w Lublinie dwie duże premiery. Tydzień przed „Panem Tadeuszem”, 7 listopada, w Teatrze im. Juliusza Osterwy zaplanowano premierę „Niebezpiecznych związków” Pierre’a Choderlosa de Laclos w jego reżyserii.

Ile kosztuje „Pan Tadeusz”?

Podczas konferencji padło również pytanie o budżet produkcji.

Michał Chorosiński poinformował, że przygotowanie „Pana Tadeusza” kosztuje około 1,8 mln zł.

Dyrektor przekonywał, że kwotę należy rozpatrywać w kontekście skali widowiska oraz organizacyjnej specyfiki Centrum Spotkania Kultur.

CSK nie dysponuje stałym zespołem aktorskim, orkiestrą ani własnym zapleczem wykonawczym porównywalnym z dużymi teatrami muzycznymi. Oznacza to konieczność zatrudnienia znacznej części artystów i współpracowników na potrzeby konkretnego projektu.

– Wiem, że kwota może szokować ludzi, którzy nie znają realiów tego typu widowisk i kosztów teatralnych. Trzeba powiedzieć, że nad tym wydarzeniem pracuje cały sztab, ponad 200 osób – wyjaśniał.

Chorosiński porównał budżet „Pana Tadeusza” z kosztami innych produkcji.

Przypomniał, że widowisko związane z rocznicą koronacji Bolesława Chrobrego CSK zrealizowało za około 600 tys. zł. Z kolei adaptacja „Amadeusza” kosztowała instytucję około 200 tys. zł.

Dyrektor podkreślał jednak, że w przypadku „Amadeusza” chodziło o przeniesienie i dostosowanie istniejącej inscenizacji, co znacząco ograniczyło wydatki.

Przywołał także przykłady produkcji teatrów muzycznych, których budżety wynoszą od około 1,7 mln do 3 mln zł.

Według Chorosińskiego „Pan Tadeusz”, mimo wysokich kosztów całkowitych, powstaje przy stosunkowo oszczędnych stawkach wynagrodzeń.

Premiera 14 listopada. Potem Kraków i kolejne miasta?

Ostatni etap przygotowań rozpocznie się 10 listopada, kiedy do Lublina przyjadą zespoły artystyczne.

Na 13 listopada zaplanowano otwartą próbę generalną dla szkół. Ma ona pozwolić twórcom sprawdzić reakcje publiczności i wprowadzić ostatnie korekty.

Premiera odbędzie się 14 listopada, a kolejny pokaz zaplanowano na 15 listopada. Oba przedstawienia rozpoczną się o godz. 18.00.

CSK zamierza prezentować widowisko również po premierowym weekendzie.

Michał Chorosiński poinformował, że instytucja prowadzi rozmowy z organizatorami w innych miastach. Na wiosnę 2027 roku planowany jest pokaz w Krakowie.

– Chcielibyśmy w przyszłym roku zaprezentować co najmniej dwa takie zestawy spektakli – mówił.

W planach są przedstawienia przeznaczone dla szkół oraz pokazy wieczorne dla dorosłej publiczności.

Dyrektor ujawnił również, że pojawiły się zapytania dotyczące możliwości prezentacji „Pana Tadeusza” na Litwie i we Francji.

Największym wyzwaniem w przypadku zagranicznych wyjazdów pozostaje transport i organizacja pracy tak licznego zespołu. Rozważana jest możliwość współpracy z lokalnymi orkiestrami i chórami, które mogłyby przygotować materiał muzyczny na miejscu.

Centrum Spotkania Kultur pozostanie producentem widowiska.

W styczniu premiera „Sztukmistrza z Lublina”

„Pan Tadeusz” otwiera serię dużych przedsięwzięć teatralno-muzycznych przygotowywanych przez Centrum Spotkania Kultur.

Kolejną premierą będzie „Sztukmistrz z Lublina”, widowisko inspirowane powieścią Isaaca Bashevisa Singera.

Spektakl wyreżyseruje Artur Hofman, a produkcja powstanie we współpracy z Operą Lubelską.

Podczas konferencji Michał Chorosiński zapowiedział, że premiera planowana jest na koniec stycznia 2027 roku, prawdopodobnie 27 lub 28 stycznia. Ostateczny termin wymaga jeszcze potwierdzenia.

– Wydaje mi się, że w Lublinie ten tytuł powinien być obecny na stałe – mówił dyrektor.

Przypomniał, że „Sztukmistrz z Lublina” był już w przeszłości prezentowany na scenie i cieszył się dużym zainteresowaniem publiczności.

Nowa realizacja będzie miała charakter muzyczny, choć jej rozmiary mają być mniejsze niż w przypadku „Pana Tadeusza”.

Chorosiński zapowiedział udział około dwudziestoosobowej orkiestry, solistów i aktorów, przede wszystkim związanych z Lublinem.

W przedsięwzięcie mają zostać włączeni również lubelscy sztukmistrze.

Za aranżacje muzyczne odpowiada Sebastian Wypych. W spektaklu zabrzmią znane kompozycje Zygmunta Koniecznego, przygotowane w nowych opracowaniach, a także dodatkowe utwory.

– Będzie można na nowo wysłuchać wielu pięknych pieśni związanych z tym spektaklem, skomponowanych lata temu przez Zygmunta Koniecznego. Będą też nowe songi – zapowiadał Chorosiński.

Reżyser Artur Hofman ma wykorzystać również rozwiązania iluzjonistyczne i efekty sceniczne nawiązujące do świata tytułowego sztukmistrza.

Lublin centrum współczesnej dramaturgii?

Jedną z najciekawszych zapowiedzi podczas konferencji była inicjatywa utworzenia konkursu dramaturgicznego imienia Jana Kochanowskiego.

O założeniach projektu opowiadał Antoni Winch.

– Mamy taką ambicję, marzenie, żeby uczynić z Lublina centrum polskiej dramaturgii współczesnej – mówił.

Konkurs ma zostać ogłoszony na początku 2027 roku, a jego rozstrzygnięcie planowane jest na jesień tego samego roku.

Organizatorzy zamierzają przyjmować dramaty teatralne oraz scenariusze filmowe.

Jak podkreślał Winch, konkurs będzie otwarty tematycznie. Najważniejszym kryterium oceny ma być jakość literacka i dramaturgiczna nadesłanych utworów.

– Chcemy poznać, co współczesnym polskim autorom w sercu gra, o czym chcą pisać. Zależy nam przede wszystkim na dobrze skonstruowanych dramatach oraz scenariuszach filmowych – wyjaśniał.

Szczególne znaczenie ma mieć wspieranie debiutantów, autorów dotychczas niepublikowanych i osób, których teksty nie doczekały się jeszcze realizacji scenicznych.

Organizatorzy planują przyznanie Grand Prix oraz kolejnych nagród.

Michał Chorosiński zasugerował, że jednym z wyróżnień mogłaby być realizacja zwycięskiego utworu w formie słuchowiska.

Podczas spotkania pojawił się także pomysł nawiązania współpracy z innymi instytucjami teatralnymi, która mogłaby umożliwić sceniczną realizację nagrodzonych tekstów. Dyrektor zaznaczył jednak, że na obecnym etapie jest to propozycja wymagająca dalszych rozmów.

Jedno słuchowisko miesięcznie

Konkurs dramaturgiczny ma zostać powiązany z kolejną inicjatywą Centrum Spotkania Kultur: regularną produkcją słuchowisk.

Antoni Winch poinformował, że instytucja dysponuje odpowiednim zapleczem technicznym i studiem nagraniowym, co pozwala myśleć o stworzeniu stałego programu realizacji nowych tekstów dramatycznych.

– Chcielibyśmy nagrywać przynajmniej jedno słuchowisko w miesiącu i publikować je na naszej platformie – zapowiedział.

W odróżnieniu od konkursu dramaturgicznego nabór tekstów do słuchowisk ma mieć charakter ciągły.

Autorzy będą mogli przesyłać swoje propozycje przez cały rok.

Projekt ma zapewnić współczesnym dramatopisarzom możliwość prezentacji twórczości, a jednocześnie stworzyć publiczności dostęp do nowych utworów w profesjonalnym wykonaniu aktorskim.

Winch zapowiedział również, że po trzech latach działalności CSK chciałoby wydać tom dramatów podsumowujący efekty konkursu i cyklu słuchowisk.

W zamierzeniu organizatorów publikacje takie mogłyby ukazywać się regularnie.

– Bardzo zależy nam na debiutach, na osobach, które jeszcze nie publikowały, jeszcze nie wystawiały – podkreślał dramaturg.

Jeżeli projekt zostanie zrealizowany zgodnie z przedstawionymi założeniami, Lublin może zyskać nowe miejsce wspierające autorów współczesnych dramatów i scenariuszy.

Klasyka 4.0. Cztery wielkie dzieła polskiej literatury

Podczas konferencji powrócił również temat współpracy instytucji kultury z kilku województw w ramach projektów „Klasyka 3.0” i „Klasyka 4.0”.

Michał Chorosiński przypomniał, że pierwsza z inicjatyw opiera się na wymianie przedstawień między instytucjami z różnych regionów Polski.

Porozumienie podpisane pod koniec 2024 roku umożliwia prezentację spektakli między innymi w Lublinie, Krakowie, Rzeszowie i Kielcach. W projekt zaangażowany jest również Teatr im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem.

W przypadku „Klasyki 4.0” współpraca ma objąć przygotowanie dużych widowisk muzycznych opartych na najważniejszych dziełach polskiej literatury.

Pierwszą realizacją będzie lubelski „Pan Tadeusz”.

W kolejnych latach planowane są następne produkcje: „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, „Dziady” Adama Mickiewicza w Kielcach oraz „Kordian” Juliusza Słowackiego w Rzeszowie.

Gotowe przedstawienia mają następnie trafiać do pozostałych miast uczestniczących w projekcie.

– Nie trzeba będzie jeździć do Krakowa, Zakopanego czy Rzeszowa, żeby zobaczyć niektóre ciekawsze spektakle – podkreślał Chorosiński.

Festiwal Kultury Polonijnej

W planach Centrum Spotkania Kultur znalazł się również Festiwal Kultury Polonijnej.

Jak wyjaśniał dyrektor, instytucja chce zaprosić do Lublina środowiska artystyczne tworzone przez Polaków mieszkających poza granicami kraju.

Chorosiński zwracał uwagę, że polskie instytucje kultury przez wiele lat koncentrowały się przede wszystkim na prezentowaniu własnego dorobku środowiskom emigracyjnym.

Nowy festiwal miałby umożliwić poznanie twórczości Polonii i sposobów, w jakie polska kultura rozwija się w innych państwach.

Szczególnie interesująca, zdaniem dyrektora, może okazać się działalność środowisk emigracyjnych o wielopokoleniowej tradycji.

W niektórych przypadkach zachowały one formy muzyczne i teatralne, które w Polsce ulegały przemianom lub stopniowo zanikały.

Festiwal miałby zatem stworzyć przestrzeń do prezentacji spektakli, koncertów i innych przedsięwzięć artystycznych przygotowywanych przez polskie środowiska za granicą.

Dni Kultury Indyjskiej

Kolejnym międzynarodowym przedsięwzięciem planowanym na 2027 rok są Dni Kultury Indyjskiej.

Michał Chorosiński poinformował, że Centrum Spotkania Kultur rozpoczęło już rozmowy z Ambasadą Indii.

Projekt ma być realizowany we współpracy z innymi instytucjami kultury województwa lubelskiego, w tym z Teatrem im. Juliusza Osterwy oraz Ośrodkiem Praktyk Teatralnych „Gardzienice”.

Organizatorzy zamierzają zaprezentować różne dziedziny kultury indyjskiej, korzystając przy przygotowywaniu programu z rekomendacji ambasady.

Termin wydarzenia pozostaje otwarty. Dyrektor wyraził nadzieję, że uda się je zorganizować jeszcze przed wakacjami 2027 roku.

Tolkien w Centrum Spotkania Kultur

Wśród planowanych wydarzeń wystawienniczych szczególne miejsce zajmuje ekspozycja poświęcona J.R.R. Tolkienowi.

Michał Chorosiński przyznał, że jest wielkim miłośnikiem twórczości autora „Władcy Pierścieni” i chciałby przygotować wystawę prezentującą pamiątki związane z pisarzem, przedmioty kolekcjonerskie, a być może także jego rękopisy.

Za przygotowania odpowiada między innymi Klaudia Brzuch, zajmująca się działalnością wystawienniczą CSK.

Jak poinformował dyrektor, nawiązano już kontakty ze środowiskami miłośników Tolkiena w Polsce.

Inspiracją dla projektu jest między innymi wystawa prezentowana wcześniej w Rzymie.

Szacowany koszt przedsięwzięcia wynosi około 200 tys. zł.

Chorosiński wspomniał również o możliwości połączenia ekspozycji z maratonem filmowym obejmującym rozszerzone wersje ekranizacji dzieł Tolkiena.

Koncerty chopinowskie i kolejne wydarzenia muzyczne

Centrum Spotkania Kultur zamierza rozwijać również ofertę koncertową.

Obok dotychczasowych wydarzeń jazzowych i koncertów muzyki rozrywkowej planowane jest uruchomienie regularnego cyklu recitali chopinowskich.

Dyrektor chciałby, aby przynajmniej raz w miesiącu w Sali Operowej występował uznany pianista, w tym laureaci Konkursu Chopinowskiego.

Chorosiński przypomniał o dużym zainteresowaniu publiczności wcześniejszymi koncertami pianistycznymi, między innymi występami Piotra Pawlaka i Yehudy Prokopowicza.

W programie na kolejny rok znajdzie się również 61. edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych.

Dyrektor pozytywnie ocenił organizację jubileuszowej, 60. odsłony wydarzenia i zapowiedział kontynuację przedsięwzięcia.

Edukacja i cyfrowe archiwum kultury

Ważnym elementem planów CSK pozostaje rozwój działalności edukacyjnej.

Antoni Winch zapowiedział cykl spotkań z uznanymi przedstawicielami świata nauki, poświęconych historii, literaturze i kulturze.

W programie mają znaleźć się wykłady, konferencje oraz rozmowy z badaczami i specjalistami.

Równolegle instytucja zamierza rozwijać zajęcia edukacyjne prowadzone przez Wojewódzki Ośrodek Kultury.

Chorosiński zwracał uwagę na zainteresowanie młodzieży zwiedzaniem Centrum Spotkania Kultur i Lubelskiego Centrum Medialnego.

Uczestnicy takich spotkań mogą zapoznać się z funkcjonowaniem studia nagraniowego i telewizyjnego, a także spróbować swoich sił przed kamerą.

Dyrektor zapowiedział rozszerzenie programu i włączenie go na stałe do działalności edukacyjnej.

CSK rozwija również własną platformę cyfrową, na której publikowane mają być materiały dokumentujące działalność instytucji i najważniejsze wydarzenia kulturalne regionu.

Teatr Andersena pozostanie w CSK?

Pod koniec konferencji pojawił się także temat przyszłości Teatru im. Hansa Christiana Andersena, korzystającego z przestrzeni Centrum Spotkania Kultur.

Michał Chorosiński poinformował, że umowa dotycząca udostępnienia przestrzeni obowiązuje do końca 2027 roku.

Zapytany o możliwość jej przedłużenia w sytuacji, gdy nowa siedziba teatru nie będzie jeszcze gotowa, zadeklarował gotowość do dalszej współpracy.

– Jeżeli będzie taka sytuacja, że siedziba Andersena jeszcze nie będzie gotowa, to mają tutaj swoje miejsce. Nie widzę żadnego problemu i na pewno nikt Andersena nie będzie stąd wyrzucał. Przedłużę tę umowę – zapewnił.

Dyrektor podkreślił również życzliwe stanowisko władz województwa wobec dalszego funkcjonowania teatru w przestrzeniach CSK.

Ambitne plany, ale wiele zależy od budżetu

Michał Chorosiński zaznaczył, że realizacja wszystkich przedstawionych przedsięwzięć będzie uzależniona od możliwości finansowych instytucji.

Ostateczny kształt budżetu na 2027 rok powinien być znany w grudniu.

Dyrektor zwracał uwagę na trudną sytuację finansową samorządowych instytucji kultury i ograniczenia budżetowe województwa lubelskiego.

Jak mówił, w bieżącym roku województwo otrzymało o około 90 mln zł mniej środków, co miało również wpływ na funkcjonowanie instytucji kultury.

– Bardzo wiele będzie zależało od budżetu, który wyjaśni się w grudniu. Mamy nadzieję, że będziemy w stanie zrealizować wszystko, o czym tutaj mówimy – podsumował.

Przedstawiony podczas konferencji program pokazuje, że Centrum Spotkania Kultur zamierza rozwijać działalność producencką, w szczególności w obszarze teatru muzycznego i dramaturgii.

Najbliższym sprawdzianem tych ambicji będzie listopadowa premiera „Pana Tadeusza”. Kolejne miesiące przyniosą odpowiedź na pytanie, w jakim stopniu uda się zrealizować zapowiadane projekty, zwłaszcza konkurs dramaturgiczny i regularną produkcję słuchowisk.

Właśnie te dwa przedsięwzięcia mogą mieć szczególne znaczenie dla przyszłości lubelskiego życia teatralnego. Stworzenie miejsca, w którym nowe teksty dramatyczne będą powstawały, otrzymywały profesjonalną realizację i trafiały do publiczności, byłoby istotnym uzupełnieniem działalności repertuarowych teatrów.

Na razie najważniejsza data w kalendarzu Centrum Spotkania Kultur to 14 listopada. Tego dnia publiczność po raz pierwszy zobaczy „Pana Tadeusza” przygotowanego przez Przemysława Stippę i jego zespół.

„Pan Tadeusz” – informacje o spektaklu

Premiera: 14 listopada 2026 roku, godz. 18.00
Kolejny pokaz: 15 listopada 2026 roku, godz. 18.00
Miejsce: Sala Operowa Centrum Spotkania Kultur w Lublinie
Reżyseria: Przemysław Stippa
Adaptacja i dramaturgia: Antoni Winch
Scenografia: Aleksandra Reda
Kostiumy: Anna Czyż
Muzyka: Sebastian Wypych, Rafał Odrobina
Choreografia: Jarosław Staniek
Czas trwania: około 180 minut
Ceny biletów: 120–220 zł

Relacja: Patrycja Brzozowska, Teatr dla Wszystkich

Wcześniejsze publikcje:

  1. Ponad sto osób na scenie. Przemysław Stippa wystawi „Pana Tadeusza” w CSK w Lublinie — publikacja z 10 września 2026 roku. 
  2. „Pan Tadeusz” w próbach. CSK przygotowuje widowisko i zaprasza do #czyTadeusz — publikacja z 24 września 2026 roku. 
Kategorie:

Cytat Dnia

„A na marginesie – wróciwszy wieczorem ze spektaklu, zasiadłem do niewielkiej wieczerzy, na którą składał się chleb i wątrobianka. Po obejrzeniu tej sztuki zupełnie inaczej spojrzałem na mój ulubiony pasztet...”

Rafał Turowski o „Tytusie Andronikusie”, reż. Marcin Liber; rafalturow.ski/teatr, 13.10.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL