Hugo Tarres debiutuje w Teatrze Telewizji

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Hugo Tarres debiutuje w Teatrze Telewizji

W „Amerykańskim przyjacielu” pokaże swoją mroczną i bezwzględną stronę.

Opublikowano: 2026-10-14
fot. Teatr Telewizji

Hugo Tarres – mimo młodego wieku – wyrasta na jedną z największych aktorskich gwiazd w naszym kraju. Na deskach Teatru Narodowego gra tytułową rolę w „Hamlecie”, niedawno w kinach mogliśmy go oglądać w trzeciej części uwielbianego przez młodzież filmu „Piep*yć Mickiewicza”.

Już 19 października o 20.55 na antenie TVP1 zobaczymy go z kolei w spektaklu „Amerykański przyjaciel” w reżyserii Macieja Wojtyszki. Hugo Tarres wcieli się w Rodosa – enkawudzistę przesłuchującego Isaaka Babla. Będzie to jego debiut w Teatrze Telewizji. 

Hugo Tarres okrzyknięty został jednym z największych aktorskich objawień ostatnich lat. Mimo że ma zaledwie 22 lata, szturmem podbija teatralny i filmowy świat. Jest najmłodszym aktorem w historii nie tylko polskiego, ale i europejskiego teatru, który wcielił się w Hamleta. Jego brawurowa rola w spektaklu w reżyserii Jana Englerta wystawianym na deskach Teatru Narodowego spotkała się ze świetnym przyjęciem zarówno ze strony krytyków, jak i widzów. Otrzymał za nią prestiżową Nagrodę Sekcji Krytyków Teatralnych ZASP im. Andrzeja Nardellego. Już wkrótce Hugo Tarres zadebiutuje w Teatrze Telewizji w spektaklu „Amerykański przyjaciel” w reżyserii Macieja Wojtyszki. 

Od zawsze byłem wielkim fanem Teatru Telewizji. Mam w domu dużo płyt z nagranymi spektaklami. Do dziś pamiętam takie sztuki, jak chociażby „Ostatnia taśma Krappa” czy „Tango”. Możliwość zagrania w Teatrze Telewizji była dla mnie cudownym spełnieniem mojego marzenia. (…) Od razu się zgodziłem, nie wiedząc nawet jeszcze kogo dokładnie miałbym zagrać i co to będzie za spektakl. Ale gdy dzwoni do ciebie z propozycją taki reżyser, jak Maciej Wojtyszko, to się nie odmawia. Wcześniej razem nie pracowaliśmy, ale znam jego twórczość. Jako młody człowiek dużo chodziłem do teatru i na przykład jego sztuka „Dowód na istnienie drugiego” mnie zachwyciła – przyznaje Hugo Tarres. 

Młody aktor wciela się w Rodosa – enkawudzistę, który przesłuchuje i torturuje Isaaka Babla. Jak sam podkreśla, za sprawą tej roli ma szansę pokazać się widzom od strony, od której wcześniej jeszcze nie dał się poznać – mrocznej, okrutnej i bezwzględnej. 

– Długo zastanawiałem się nad tym, jak zagrać tego typu zło i okrutność. A także – co usprawiedliwia jego działania. On ma kompletnie odwrócony kompas moralny. Nie jest dla niego istotne, czy postępuje dobrze, czy źle, tylko – dla kogo to robi i co mu to daje. Wiedziałem, że nie mogę o nim myśleć wyłącznie jak o dobrym czy złym bohaterze, tylko jak o człowieku. Próby z Marcinem Czarnikiem zrodziły w mojej głowie jeszcze więcej przemyśleń na ten temat. Zrozumiałem, jak wiele Rodos ma nadziei skierowanej do Isaaka Babla. On faktycznie chce mu pomóc. Oczywiście, to, co robi, jest okrutne, natomiast dla mnie był on po prostu urzędnikiem, który wykonywał swoją robotę. Wymyśliłem sobie, że on w tym wszystkim będzie bardzo konkretny i matematyczny. Musiałem jednak sięgać głębiej i odnajdywać nowe rzeczy, żeby nie stał się przy tym nieludzki i kościsty. Szczęśliwie ułożyło się tak, że otwieram i zamykam ten spektakl. To ciekawa klamra kompozycyjna, która sprawia, że ten Rodos mocniej wybrzmiewa. Postaci drugoplanowe są o tyle trudne, że mają mało czasu ekranowego i trzeba zrobić coś wyrazistego, by zapadły w pamięć widzom – wyznaje Hugo Tarres. 

Dramat autorstwa Macieja Wojtyszki „Amerykański przyjaciel” to dająca do myślenia historia spotkania rosyjskiego pisarza żydowskiego pochodzenia, Isaaka Babla z Merianem Cooperem – amerykańskim generałem, służącym podczas wojny polsko-bolszewickiej w lotnictwie polskim, a po wojnie znanym hollywoodzkim scenarzystą, reżyserem i producentem. W spektaklu – poza Hugonem Tarresem – zagrali również m.in. Marcin Czarnik, Bartosz Gelner, Wiktoria Gorodecka, Krzysztof Tyniec, Dobromir Dymecki, Adam Majewski oraz Przemysław Chojęta.

– To w ogóle było dla mnie dość trudne doświadczenie. Z tyłu głowy miałem to, że jest to mój debiut w Teatrze Telewizji. Podświadomie zależało mi więc na tym, by sprostać oczekiwaniom względem mnie i moich umiejętności. Poza tym miałem przed sobą Marcina Czarnika, czyli jednego z moich ulubionych Hamletów. Towarzyszyły mi strach i stres. Mówi się, że największym zagrożeniem dla aktora jest on sam. I coś w tym jest. Natomiast gdy ma się dobrego partnera, to nagle zapomina się o tym wszystkim i coraz głębiej wchodzi się w tę grę, na ten aktorski plac zabaw – dodaje Hugo Tarres. 

Premiera „Amerykańskiego przyjaciela” już 19 października o godz. 20.55 na antenie TVP1.

Teatr Telewizji



Kategorie:

Cytat Dnia

„A na marginesie – wróciwszy wieczorem ze spektaklu, zasiadłem do niewielkiej wieczerzy, na którą składał się chleb i wątrobianka. Po obejrzeniu tej sztuki zupełnie inaczej spojrzałem na mój ulubiony pasztet...”

Rafał Turowski o „Tytusie Andronikusie”, reż. Marcin Liber; rafalturow.ski/teatr, 13.10.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL