Herbaciane profile
Andrzej Pągowski stworzył plakat do spektaklu „Afterplay” Briana Friela, wystawionego w Teatrze Współczesnym w Warszawie.
plakat: Andrzej Pągowski dla Teatru Współczesnego w Warszawie
Andrzej Pągowski stworzył plakat do spektaklu „Afterplay” Briana Friela, wystawionego w Teatrze Współczesnym w Warszawie.
plakat: Andrzej Pągowski dla Teatru Współczesnego w Warszawie
Dwie szklanki herbaty w ozdobnych metalowych koszyczkach. Wyglądają znajomo, choć jest w nich coś osobliwego. Wystarczy przyjrzeć się uchwytom, żeby zobaczyć dwa ludzkie profile zwrócone ku sobie. Andrzej Pągowski w plakacie do „Afterplay” Briana Friela wykorzystał przedmiot kojarzony z rosyjską codziennością i zamienił go w portret dwojga bohaterów. A przecież w tej kompozycji nawet herbata może okazać się czymś innym, niż się wydaje.
W podupadłej moskiewskiej kawiarni spotykają się Sonia z „Wujaszka Wani” i Andriej z „Trzech sióstr” Antoniego Czechowa. Oboje mają za sobą życie pełne niespełnionych nadziei, rozczarowań i utraconych możliwości. Brian Friel pozwala im opuścić świat dramatów Czechowa i spotkać się w nowej opowieści. Rozmawiają o przeszłości, rodzinie, swoich losach. Stopniowo okazuje się jednak, że ich wspomnienia i opowieści nie zawsze są zgodne z prawdą.
Właśnie tę sytuację Andrzej Pągowski uchwycił w plakacie do przedstawienia wyreżyserowanego przez Bogdana Michalika w Teatrze Współczesnym w Warszawie.
Artysta umieścił w centrum kompozycji dwie szklanki w metalowych koszyczkach, nazywanych podstakannikami. Przedmioty dobrze znane z rosyjskich domów, restauracji i wagonów kolejowych przywołują atmosferę codziennych spotkań przy herbacie. W kulturze rosyjskiej picie herbaty od dawna towarzyszy rozmowom, oczekiwaniu i wspólnemu spędzaniu czasu. Podobne sceny odnajdujemy również w dramatach Czechowa, których bohaterowie godzinami siedzą przy stole, rozmawiając o życiu, planach i marzeniach.
Pągowski wykorzystał naturalny kształt uchwytów metalowych koszyczków. Ich wygięte linie przypominają ludzkie profile. Wystarczyło odpowiednio je uformować, aby dwie szklanki zaczęły wyglądać jak siedzący naprzeciwko siebie ludzie.
Najpierw rozpoznajemy przedmioty, dopiero po chwili dostrzegamy twarze. Ten prosty zabieg sprawia, że zwyczajna szklanka nabiera cech ludzkiej postaci. Sonia i Andriej zostają przedstawieni za pomocą przedmiotów, które mogłyby stać na stoliku między nimi.
Warto przyjrzeć się również zawartości szklanek. W jednej zanurzone zostały okulary, w drugiej wieczne pióro. Ich obecność w napoju jest absurdalna, a jednocześnie zastanawiająca. Dlaczego znalazły się właśnie tam? Czy są wskazówką dotyczącą bohaterów, ich historii i sposobu, w jaki przedstawiają samych siebie?
Pągowski zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół. To, co wygląda jak herbata, wcale nie musi nią być. W sztuce Sonia dolewa do herbaty wódkę, natomiast Andriej prosi o samą wódkę. Podobna niejednoznaczność towarzyszy ich rozmowie. Bohaterowie opowiadają o swoim życiu, ukrywają niewygodne fakty, upiększają wspomnienia i stopniowo odsłaniają prawdę.
Plakat wykorzystuje tę samą grę pozorów. Widzimy szklanki, które stają się ludzkimi twarzami. Rozpoznajemy herbatę, choć jej zawartość budzi wątpliwości. Realistycznie przedstawione przedmioty układają się w obraz, którego znaczenie zmienia się wraz z kolejnymi odkrywanymi szczegółami.
Interesujące jest również podobieństwo pomysłu Pągowskiego do konstrukcji dramatu Friela. Irlandzki dramaturg sięgnął po postaci stworzone ponad sto lat wcześniej przez Czechowa i dopisał im dalsze losy. Pągowski postąpił podobnie z przedmiotem codziennego użytku. Zachował jego rozpoznawalną formę, a następnie nadał jej nowe znaczenie. Dwie szklanki stały się portretem ludzi, którzy próbują odnaleźć się w rzeczywistości po zakończeniu swoich dawnych historii.
Całość została przedstawiona zdecydowaną, czarną kreską. Artysta starannie wydobył przezroczystość szkła, metaliczne refleksy i dekoracyjne ornamenty koszyczków. Ciepłe brązy, bursztynowe odcienie herbaty i beże kontrastują z czernią konturów. Ograniczona kolorystyka skupia uwagę na dwóch przedmiotach i ich niezwykłych uchwytach.
W górnej części kompozycji umieszczony został duży napis „Afterplay”. Wysokie, wąskie litery mają dekoracyjny charakter i wyraźnie odcinają się od przedstawienia szklanek. Pozostałe informacje, w tym nazwisko Briana Friela oraz nazwiska twórców spektaklu, zapisano mniejszym, prostszym krojem.
Andrzej Pągowski należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich plakacistów. W ciągu swojej wieloletniej działalności stworzył blisko dwa tysiące plakatów filmowych, teatralnych i społecznych. Jego prace często opierają się na zaskakującym skojarzeniu, wizualnym dowcipie lub niewielkim przekształceniu dobrze znanego przedmiotu. Artysta potrafi wydobyć z codziennych rzeczy znaczenia, których wcześniej w nich nie dostrzegaliśmy.
Z Teatrem Współczesnym w Warszawie współpracuje od 1981 roku. Plakat do „Afterplay” jest kolejną realizacją w tej trwającej już czterdzieści pięć lat relacji artystycznej.
Dwie szklanki stoją obok siebie. Ich uchwyty przybrały kształt ludzkich twarzy, jakby Sonia i Andriej wciąż prowadzili swoją rozmowę. Pozostaje pytanie, ile prawdy znajduje się w tym, co mają sobie do powiedzenia. I co właściwie piją.
Cykl „Plakat Teatralny Tygodnia” powstaje we współpracy z Muzeum Plakatu w Wilanowie, Oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie.
Partnerem technologicznym cyklu jest firma lokoinvest.pl z Gdyni.
Andrzej Pągowski, „Afterplay”, Brian Friel, Teatr Współczesny w Warszawie, 2026.
„Przykład: w konkursowym programie Mai Kleczewskiej drugi rok jej dyrekcji w Teatrze Powszechnym w Warszawie miał przynieść aż osiem premier: cztery spektakle na dużej scenie (»Noc listopadowa« w reż. Jana Klaty, »Troilus i Kresyda« w reż. Olivera Frljicia, »Śmierć Dantona« w reż. Mai Kleczewskiej, »Medea« w reż. Data Tavadze) i cztery na małej ( »Horsztyński« w reż. Krzysztofa Zyguckiego, Blade »Runner« w reż. Krzysztofa Garbaczewskiego, »Ceremonie żałobne« w reż. Piotra Mateusza Wacha, »Lulu« w reż. Darii Kopiec). Tymczasem odbędzie się pięć premier. Pokrywają się jedynie dwa nazwiska: Frljicia i Garbaczewskiego”
Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Polityka Prywatności
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony.
Umożliwiają stronie zapamiętanie informacji zmieniających wygląd.
Pomagają zrozumieć, jak użytkownicy zachowują się na stronie.
Stosowane w celu śledzenia użytkowników i wyświetlania reklam.