Ewelina Marciniak w Lille. Dziś premiera „Alciny” Händla
6 października w Opéra de Lille odbędzie się premiera „Alciny” Georga Friedricha Händla w reżyserii Eweliny Marciniak.
fot. Simon Gosselin / Opera de Lille
6 października w Opéra de Lille odbędzie się premiera „Alciny” Georga Friedricha Händla w reżyserii Eweliny Marciniak.
fot. Simon Gosselin / Opera de Lille
Polska reżyserka, od lat obecna na ważnych europejskich scenach dramatycznych i operowych, tym razem mierzy się z jednym z arcydzieł baroku. Za pulpitem dyrygenckim stanie Emmanuelle Haïm, a partię Alciny wykona Karine Deshayes. Kilkanaście dni później Marciniak wróci do polskiego teatru – 17 października Teatr Wybrzeże pokaże premierowo jej „Podwójne życie Weroniki”.
Jeszcze wczoraj Ewelina Marciniak zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcia z piątkowej próby generalnej.
„Alcina w Opéra de Lille gotowa do startu. Dziś odpoczywamy, a jutro premiera! A tu mały sneak peek dla Was z piątkowej próby generalnej”.
Dziś przedstawienie spotka się z pierwszą publicznością.
„Alcina” Georga Friedricha Händla należy do najważniejszych oper XVIII wieku. Jej tytułowa bohaterka włada wyspą znajdującą się poza regułami zwyczajnego świata. Według legendy dzięki magicznym mocom zatrzymuje przy sobie kolejnych kochanków, a tych, którymi przestaje być zainteresowana, zamienia w zwierzęta i kamienie. Sytuacja zmienia się, gdy sama staje przed możliwością utraty ukochanego człowieka.
Marciniak przesuwa uwagę z baśniowej opowieści o niebezpiecznej czarodziejce na kobietę, która sama określa zasady własnego życia, uczuć i seksualności. Jej wyspa staje się miejscem wolności, a przypisywane Alcinie magiczne moce można odczytywać jako próbę nazwania i oswojenia przez otoczenie kobiecej niezależności.
W przedstawieniu powraca więc temat obecny w teatrze Marciniak od lat: kobieta próbująca mówić własnym głosem i samodzielnie określać swoją tożsamość, ciało, pragnienia oraz relacje z innymi.
Reżyserkę interesuje przy tym cena takiej wolności. Alcina początkowo panuje nad wykreowanym przez siebie światem, lecz wraz z rozwojem wydarzeń traci poczucie bezpieczeństwa. Pod fantastyczną historią o magii, zaklęciach i przemianach Händel zapisał bardzo ludzką opowieść o miłości, zazdrości, strachu przed utratą i bezbronności człowieka, który kocha. Jak podkreślają twórcy produkcji, właśnie muzyka Händla stopniowo odsłania emocje ukryte za fantastyczną rzeczywistością opery.
W roli Alciny wystąpi Karine Deshayes, francuska mezzosopranistka i czterokrotna laureatka Victoires de la Musique Classique. Ruggiera zaśpiewa Adèle Charvet, Bradamante – Jasmin White, Oronte – Josh Lovell, Morganę – Lilit Davtyan, Oberta – Camille Chopin, a Melissa – Ashley Riches.
Kierownictwo muzyczne objęła Emmanuelle Haïm, jedna z najbardziej cenionych współczesnych specjalistek w dziedzinie muzyki barokowej. Poprowadzi założony przez siebie zespół Le Concert d’Astrée.
Ważna jest również ekipa realizatorska Marciniak. Scenografię i kostiumy przygotowała Natalia Mleczak, choreografię Mikołaj Karczewski, światła Monika Stolarska, a dramaturgię Miron Hakenbeck. W przedstawieniu występuje również pięcioro tancerzy: Warren Anicet-Siger, Yohann Baran, Camerone Bida, Florie Laroche i Hartmut Reichel.
Ewelina Marciniak od kilkunastu lat należy do ważnych postaci polskiego teatru. Jest absolwentką Wydziału Reżyserii Dramatu krakowskiej PWST oraz europeistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W Polsce pracowała m.in. w Teatrze Wybrzeże, Teatrze Polskim w Bydgoszczy, Teatrze Współczesnym w Szczecinie, Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, Narodowym Starym Teatrze w Krakowie i Teatrze Śląskim w Katowicach.
Przez lata wypracowała bardzo rozpoznawalny język teatralny. Literatura spotyka się w jej przedstawieniach z intensywną pracą aktorską, muzyką, ruchem i choreografią. Marciniak chętnie wraca do klasycznych tekstów i wielkich narracji, ale równie często sięga po współczesną prozę. Interesują ją szczególnie historie kobiet, seksualność, relacje władzy, społeczne mechanizmy podporządkowania i możliwość wyrwania się z przypisanych człowiekowi ról.
W Niemczech Marciniak zadebiutowała w 2018 roku „Snem nocy letniej” w Theater Freiburg. Bardzo ważnym miejscem jej dalszej pracy stał się hamburski Thalia Theater. Wyreżyserowała tam między innymi „Der Boxer” według powieści Szczepana Twardocha. Przedstawienie przyniosło jej w 2020 roku DER FAUST, jedną z najważniejszych niemieckich nagród teatralnych.
Do Hamburga wracała później przy kolejnych realizacjach. Przeniosła na scenę „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk, pracowała również nad „Genialną przyjaciółką” Eleny Ferrante. W jej zagranicznym dorobku pojawiły się Schauspiel Frankfurt, Schauspielhaus Graz, Residenztheater w Monachium oraz Nationaltheater Mannheim.
Szczególnie głośno było o jej „Jungfrau von Orleans” z Mannheim. Spektakl został zaproszony na Berliner Theatertreffen 2022, jeden z najważniejszych festiwali niemieckojęzycznego teatru.
W tym samym roku Marciniak pojawiła się na Salzburger Festspiele, przygotowując „Iphigenię”. Sam fakt zaproszenia polskiej reżyserki do pracy przy własnej produkcji jednego z najbardziej prestiżowych europejskich festiwali był znaczącym etapem jej zagranicznej kariery.
Równolegle z teatrem dramatycznym Marciniak zaczęła coraz częściej pracować w operze. Szczególne miejsce zajmuje tutaj współpraca z Bühnen Bern. To właśnie tam powierzono jej realizację całej tetralogii „Pierścień Nibelunga” Richarda Wagnera – jednego z największych przedsięwzięć, jakie można powierzyć reżyserowi operowemu.
Praca nad kolejnymi częściami „Ringu” rozłożona była na kilka sezonów. „Złoto Renu”, „Walkiria”, „Zygfryd” i „Zmierzch bogów” pozwoliły Marciniak przenieść doświadczenia wyniesione z teatru dramatycznego do zupełnie innej skali inscenizacyjnej.
I warto to zaznaczyć: opera nie zastąpiła w jej pracy teatru dramatycznego. Marciniak porusza się dziś równolegle między obydwoma obszarami, pracując przy wielkich partyturach operowych i nadal przygotowując przedstawienia dramatyczne.
Rok 2026 dobrze pokazuje tempo tej pracy.
W marcu w Staatsoper Stuttgart odbyła się premiera jej inscenizacji „Dialogues des Carmélites” Francisa Poulenca. Dwa miesiące później Marciniak zadebiutowała w Komische Oper Berlin, przygotowując „Orlando” Olgi Neuwirth według Virginii Woolf.
Każdy z tych tytułów pochodzi z zupełnie innego muzycznego i historycznego porządku. Poulenc, Neuwirth, Händel, wcześniej Wagner, zestawienie pokazuje również skalę repertuaru, z którym Marciniak mierzy się poza Polską.
Marciniak odwraca utrwalony sposób patrzenia na bohaterkę Händla. Legenda daje prostą odpowiedź: Alcina podporządkowuje sobie mężczyzn dzięki magii. Reżyserka sprawdza, co stanie się z tą historią, jeśli czary potraktujemy inaczej jako wyobrażenie stworzone wokół kobiety, która posiada władzę i sama wybiera swoich partnerów.
W komunikacie przygotowanym przed premierą czytamy, że „Alcina jest kobietą, która sama decyduje o swoich pragnieniach i relacjach”, zaś jej magia może oznaczać sposób, w jaki otoczenie usiłuje zrozumieć kobiecą niezależność.
Stąd jedno z zasadniczych pytań przedstawienia: „dlaczego możliwość swobodnego wyboru tego, kogo i jak kochamy, wciąż może budzić lęk i podejrzliwość”.
Jednocześnie Marciniak nie pozostawia swojej bohaterki w pozycji wszechmocnej władczyni. Händlowska Alcina zakochuje się i właśnie wtedy konstrukcja jej świata zaczyna pękać. Kobieta posiadająca władzę okazuje się bezbronna wobec doświadczenia, którego nie potrafi kontrolować możliwości utraty ukochanego.
Ta droga, od kontroli do bezbronności, ma w Lille prowadzić przede wszystkim przez muzykę Händla. Jak czytamy w zapowiedzi spektaklu, „muzyka Händla odsłania prawdziwe emocje kryjące się za fantastycznym światem opery”.
I być może właśnie tutaj znajduje się najciekawsze spotkanie Händla z teatrem Marciniak: w pytaniu o to, ile wolności pozostaje człowiekowi w chwili, kiedy zaczyna zależeć mu na drugim człowieku.
Na „Alcinie” intensywna jesień Eweliny Marciniak się nie kończy. Reżyserka pozostaje obecna również w polskim teatrze.
Już 17 października w Teatrze Wybrzeże odbędzie się premiera „Podwójnego życia Weroniki” w jej reżyserii. Marciniak sięga do filmu Krzysztofa Kieślowskiego, zestawiając go z „Pokojem” Tove Ditlevsen. Powraca więc do teatru dramatycznego i do tematów, które od dawna ją interesują: kobiecej tożsamości, pamięci, doświadczenia ciała, artystki szukającej własnego języka.
Daty układają się znamiennie. 17 października Opéra de Lille zagra ostatnie przedstawienie „Alciny”. Tego samego dnia w Gdańsku odbędzie się premiera „Podwójnego życia Weroniki”.
fot. Natalia Kabanow
„Czy Muzyczny tego potrzebował? Tak, choć pewnie sam jeszcze nie wiedział”
Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Polityka Prywatności
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony.
Umożliwiają stronie zapamiętanie informacji zmieniających wygląd.
Pomagają zrozumieć, jak użytkownicy zachowują się na stronie.
Stosowane w celu śledzenia użytkowników i wyświetlania reklam.