Wieczór dwóch spektakli w wykonaniu Tero Saarinen Company, obejmujący ,,Garden” oraz ,,Room 7”, był jednym z wydarzeń otwierających 29. Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych Rozdroże 2026 w Warszawie.
Zestawienie tych dwóch prac tworzy niezwykle interesujący kontrapunkt: z jednej strony otrzymujemy kameralny duet zanurzony w organicznym, niemal onirycznym świecie, z drugiej przejmujące solo, będące studium psychicznego napięcia, presji i osamotnienia jednostki.
Choć oba spektakle różnią się językiem ruchu, konstrukcją przestrzeni i atmosferą, łączy je szczególna uważność na ciało oraz jego relację z otoczeniem. Taniec staje się nie tyle ilustracją opowieści, ile sposobem badania ludzkiej kondycji, kruchości, przemijania, potrzeby kontaktu, a także doświadczenia presji i izolacji.
Dramaturgia spektaklu ,,Garden” rozwija się poprzez subtelne relacje pomiędzy tancerzami, przestrzenią i materią. Kluczowym elementem scenografii jest kilkanaście ogromnych balonów unoszących się pod sklepieniem sceny. Ich obecność całkowicie zmienia sposób postrzegania teatralnej przestrzeni. Nie są jedynie rekwizytami, stają się partnerami tancerzy, żywą materią, z którą ciało pozostaje w nieustannej interakcji.
Ruch tancerzy jest płynny, organiczny i niezwykle precyzyjny. Choreografia wyrasta z uważności na mikroruchy, impulsy płynące z wnętrza ciała oraz najdrobniejsze zmiany napięcia. Tancerze nie tyle przemieszczają się po scenie, ile współistnieją z nią, reagując na ruch balonów i siebie nawzajem. Powstają w ten sposób surrealistyczne, niemal senne obrazy, w których granica pomiędzy ciałem, przedmiotem i przestrzenią zaczyna się zacierać.
Istotnym tematem ,,Garden” wydaje się celebracja przemijania. Balony, z jednej strony lekkie i niemal nieważkie, z drugiej nieustannie zmieniające swoją pozycję i trajektorię, przypominają o nietrwałości i kruchości. Ich ruch jest nieprzewidywalny, a jednocześnie podporządkowany delikatnym prawom fizyki. Tancerze próbują wejść z tą materią w relację, nie dominując jej, lecz dostosowując się do niej.
Ważną funkcję pełni reżyseria światła Mikki Kunttu. Światło nie wyznacza sztywnych granic sceny, lecz przeciwnie: rozpuszcza je. Ma charakter przestrzenny i trójwymiarowy, a jego zadaniem jest stworzenie otwartego, niemal nieograniczonego ekosystemu.
Promienie przenikają przez dym i odbijają się od powierzchni wielkich balonów, nadając przestrzeni plastyczność i głębię. Kontury przedmiotów ulegają zatarciu, a scena przestaje być zamkniętym pudełkiem. Staje się raczej pejzażem, w którym wszystko pozostaje w ruchu.
Zmiany światła są płynne, ewolucyjne i pulsacyjne. Pojawiające się momentami błyski stroboskopowe przełamują tę płynność, wprowadzając nagły impuls i element niepokoju. Tym samym nawet w najbardziej harmonijnym świecie ,,Garden” pojawia się rysa, przypomnienie, że organiczna równowaga może zostać w każdej chwili zakłócona.
,,Room 7”, solo stworzone przez ikonę tańca współczesnego Carolyn Carlson specjalnie dla Tero Saarinena, stanowi radykalną zmianę języka scenicznego.
Saarinen jest tutaj samotnym bohaterem, skonfrontowanym z materią i własnym ciałem. Spektakl można odczytać jako wizualizację stanu ludzkiego umysłu i psychiki, doświadczenia jednostki poddanej zewnętrznym oczekiwaniom, presji i społecznym naciskom.
Choreografia Carlson jest zdecydowanie bardziej gwałtowna niż w ,,Garden”. Płynność zostaje zastąpiona przez ruchy ostre, dynamiczne i często gwałtownie przerywane. Ciało Saarinena podlega nieustannym impulsom: zatrzymuje się, szarpie, izoluje poszczególne partie, jakby pozostawało w konflikcie z samym sobą. Ruch staje się zapisem napięcia psychicznego. Ciało reaguje na niewidzialną presję, której źródłem może być zarówno otoczenie, jak i wewnętrzny konflikt bohatera. Saarinen wchodzi także w bezpośrednią konfrontację z rekwizytami oraz geometrycznymi strukturami światła. Przestrzeń nie daje mu schronienia. Przeciwnie, staje się kolejnym przeciwnikiem. W ,,Room 7” światło zapala się i gaśnie niemal bez ostrzeżenia, zmuszając tancerza do natychmiastowej reakcji. Światło nie tylko pokazuje ciało, ono je ogranicza, wyznacza jego możliwy obszar działania. W ,,Room 7”, za reżyserię światła odpowiada Guillaume Bonneau. Przez wiele lat (do 2025 r.) był związany z Carolyn Carlson Company. Dominują ostre kontrasty bieli i czerni oraz chłodne tonacje. Przestrzeń zostaje pozbawiona przytulności i organiczności. Jest surowa, niemal bezosobowa. W takim otoczeniu samotność bohatera staje się szczególnie intensywna.
Tero Saarinen Company pokazuje, jak wiele można powiedzieć poprzez samo ciało, jego rytm, napięcie, bezruch, relację z przestrzenią. Dwie odmienne choreografie stworzyły spójną opowieść o człowieku, podatności na presję, ludzkiej kruchości, potrzebie wolności i poszukiwaniu własnego miejsca.
Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych Rozdroże