Monodram „Wszystko, co najlepsze” Duncana Macmillana i Jonny’ego Donahoe w wykonaniu Michała Chołki przemierza we wrześniu Podkarpacie w ramach Sceny Wędrownej Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Po pokazach w Wiśniowej, Sędziszowie Małopolskim i Radymnie pozostał jeszcze jeden przystanek: 30 września spektakl zostanie zagrany w Trzcianie. To kolejna odsłona programu, o którego znaczeniu Jan Nowara mówił w opublikowanej dziś rozmowie z „Teatrem dla Wszystkich”.
Scena Wędrowna od jedenastu lat pozostaje jednym z ważnych obszarów działalności Teatru im. Wandy Siemaszkowej. Jej założenie jest proste: zawodowy teatr ma docierać także tam, gdzie na co dzień nie ma stałej sceny dramatycznej. We wrześniu w drogę ruszył monodram „Wszystko, co najlepsze” Duncana Macmillana i Jonny’ego Donahoe w reżyserii Adama Uryniaka, z Michałem Chołką.
16 września przedstawienie pokazano w Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej, dzień później w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Sędziszowie Małopolskim, a 18 września w Miejskim Ośrodku Kultury w Radymnie.
Ostatnim wrześniowym przystankiem będzie Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Świlczy z siedzibą w Trzcianie, gdzie spektakl zostanie zagrany 30 września o godz. 19.00.
Teatr nie czeka, aż widz przyjedzie
O znaczeniu Sceny Wędrownej szeroko mówił Jan Nowara w rozmowie z „Teatrem dla Wszystkich”, którą opublikowaliśmy dziś wraz z pierwszą tak obszerną prezentacją programu Siemaszkowej na sezon 2026/27 i kolejne lata.
W poprzednim sezonie teatr przygotował pięć premier, zorganizował blisko 300 wydarzeń, zgromadził ponad 50 tys. widzów i aż 31 razy prezentował swoje przedstawienia poza własną siedzibą. Scena Wędrowna pozostaje jednym ze stałych elementów tego modelu działalności.
Szczególnie ważna jest na Podkarpaciu, gdzie dla części mieszkańców obejrzenie zawodowego spektaklu oznacza konieczność przejechania kilkudziesięciu kilometrów do Rzeszowa. Teatr odwraca więc tradycyjny kierunek: zamiast wyłącznie zapraszać publiczność do swojej siedziby, sam dociera do lokalnych ośrodków kultury.
– Nie zawieramy żadnych komercyjnych umów z miejscami, w których gramy. Najczęściej chodzi o jakąś symboliczną opłatę. To jest dla nas bezcenne doświadczenie, ponieważ właśnie dzięki temu znajdujemy tam nową publiczność – mówił Jan Nowara w rozmowie z „Teatrem dla Wszystkich”.
Za takim wyjazdem kryją się oczywiście rzeczywiste koszty: transport dekoracji, przejazd artystów i ekipy technicznej, montaż, a niekiedy także noclegi. Konstrukcja finansowa projektu pozwala jednak na prezentowanie profesjonalnych przedstawień w miejscowościach, dla których pokrycie pełnych kosztów przyjazdu zawodowego teatru byłoby trudne lub niemożliwe.
Najpierw trzeba znaleźć publiczność
Nowara zwraca także uwagę na jeszcze jeden rezultat objazdów. Spektakl pokazany w lokalnym domu kultury może stać się pierwszym spotkaniem widza z zawodowym teatrem, a później zachęcić go do przyjazdu do Rzeszowa.
– Bywa tak, że ktoś zobaczy spektakl, zachwyci się nim albo po prostu spędzi bardzo dobrze czas. Powiedzieliśmy sobie: nie mamy kompleksów. Mamy swój program, ale przecież chodzi o naszą publiczność – mówi dyrektor Siemaszkowej.
W jego myśleniu o teatrze repertuarowym ważna jest różnorodność. Publiczność nie musi znać obowiązujących teatralnych kodów ani zaczynać od wielkich klasycznych tytułów. Może spotkać Siemaszkową podczas przedstawienia w swoim mieście, zobaczyć komedię, monodram, widowisko muzyczne albo klasykę.
„Jeśli młodzi ludzie zobaczą różnego rodzaju teatr, zaczynają mieć o nim inne wyobrażenie. Teatr repertuarowy musi żonglować różnymi gatunkami” – podkreśla Nowara.
Tak rozumiana działalność wyjazdowa pozostaje częścią większego programu Siemaszkowej. Obok Sceny Wędrownej teatr rozwija Festiwal Arcydzieł, „Klasykę 3.0”, Scenę Nowej Dramaturgii, programy edukacyjne i projekty kierowane do młodzieży. W sezonie 2026/27 zapowiada również kolejne premiery i przedsięwzięcia, w tym realizację Mikołaja Grabowskiego, która także ma powstać w ramach Sceny Wędrownej.
Lista rzeczy, dla których warto żyć
„Wszystko, co najlepsze” miało premierę 8 marca 2025 roku na Małej Scenie im. Zdzisława Kozienia. Spektakl powstał w ramach Sceny Propozycji, dającej artystom teatru możliwość zgłaszania własnych pomysłów repertuarowych. Był również związany z jubileuszem 15-lecia pracy artystycznej Michała Chołki.
Bohater sztuki Macmillana i Donahoe od dzieciństwa doświadcza skutków depresji bliskiej osoby. Zaczyna tworzyć listę rzeczy, dla których warto żyć. Trafiają na nią drobne przyjemności i codzienne doświadczenia. Lista rośnie razem z nim, a historia obejmuje kolejne etapy jego życia.
Istotna jest forma przedstawienia. Michał Chołka nawiązuje bezpośredni kontakt z publicznością i wciąga widzów w przebieg opowieści. Granica oddzielająca scenę od widowni zostaje świadomie naruszona, a część osób uczestniczących w spektaklu otrzymuje własne zadania. Kameralność monodramu i jego bezpośrednia relacja z odbiorcą dobrze sprawdzają się także poza tradycyjną sceną teatralną.
Przedstawienie trwa 75 minut. Tekst Duncana Macmillana i Jonny’ego Donahoe przełożył Piotr Złotorowicz, spektakl wyreżyserował Adam Uryniak, a jedynym aktorem jest Michał Chołka. Autorką fotografii wykorzystanej na plakacie jest Ewa Mroczkowska.
Jedenaście lat w drodze
„Wszystko, co najlepsze” jest kolejnym tytułem wysłanym przez Siemaszkową w region. W ostatnim czasie w ramach Sceny Wędrownej podróżował również „Kubuś Fatalista i jego Pan” Denisa Diderota w reżyserii Pawła Aignera. W czerwcu przedstawienie pokazywano zarówno w Łazienkach Królewskich w Warszawie, jak i w Leżajsku, Dukli, Baranowie Sandomierskim, Nowej Dębie, Frysztaku, Tarnobrzegu, Przecławiu i Przemyślu. Wcześniej po Podkarpaciu jeździły także „Parady” Jana Potockiego przygotowane przez Radosława Stępnia.
Program ma być kontynuowany w rozpoczętej właśnie kolejnej trzyletniej kadencji Jana Nowary. Jednym z zapowiedzianych już przedsięwzięć jest spektakl Mikołaja Grabowskiego, sięgający do polskiej tradycji gawędy szlacheckiej i tekstów Jędrzeja Kitowicza oraz Henryka Rzewuskiego. Premiera została zaplanowana na 19 czerwca w Muzeum-Zamku w Łańcucie, a później przedstawienie ma trafić również do warszawskich Łazienek Królewskich.
„Wszystko, co najlepsze” – ostatni przystanek wrześniowej trasy
30 września 2026, godz. 19.00
Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Świlczy z siedzibą w Trzcianie
Autorzy: Duncan Macmillan, Jonny Donahoe
Tłumaczenie: Piotr Złotorowicz
Reżyseria: Adam Uryniak
Występuje: Michał Chołka
Czas trwania: 75 minut
W sprawie biletów na prezentację w ramach Sceny Wędrownej należy kontaktować się bezpośrednio z instytucją, w której odbywa się wydarzenie.
Projekt „Scena Wędrowna” dofinansowano ze środków budżetu Województwa Podkarpackiego.
Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie