Polski baryton zadebiutował tam zarówno w roli Giorgio Germonta, jak i na samej scenie teatru w Bari.
Spektakl powstał w reżyserii Sofii Coppoli dla Teatro dell’Opera di Roma, gdzie miał premierę w 2016 roku. Od tego czasu produkcja zdobyła dużą rozpoznawalność i jest regularnie prezentowana na międzynarodowych scenach operowych. Wyróżnia się elegancką, wizualnie dopracowaną formą, przy zachowaniu klasycznego podejścia do narracji dzieła Giuseppe Verdi.
Filończyk wykonał już partię Germonta 18 i 21 kwietnia, kolejne spektakle zaśpiewa 23 oraz 26 kwietnia.
Jego udział w tej produkcji stanowi ważny krok w międzynarodowej karierze artysty, szczególnie że rola Germonta należy do kluczowych partii barytonowych w repertuarze verdiowskim.
Obecność polskiego śpiewaka w tak uznanej realizacji potwierdza jego rosnącą pozycję na europejskich scenach operowych i wpisuje się w coraz silniejszą obecność polskich artystów w prestiżowych teatrach muzycznych.
Debiut Andrzeja Filończyka jako Giorgio Germonta okazał się wydarzeniem, które można śmiało nazwać pełnym sukcesem artystycznym. Był to wieczór dopracowany zarówno muzycznie, jak i wizualnie — prawdziwa uczta dla publiczności.
Filończyk pokazał, że rola Germonta znajduje się dziś bardzo blisko centrum jego możliwości wokalnych i interpretacyjnych. To partia wymagająca nie tylko solidnej techniki, ale też dojrzałości scenicznej — i właśnie ta równowaga była jednym z najmocniejszych elementów jego występu.
Jego interpretację wyróżniała szczególna dbałość o frazę — prowadzoną z naturalną elegancją i wyczuciem stylu verdiowskiego. Dzięki temu aria “Di Provenza il mar, il suol” zabrzmiała nie jako efektowny popis, lecz jako intymna, pełna emocji wypowiedź bohatera.
Na uwagę zasługuje także sposób budowania postaci. Germont w ujęciu Filończyka nie jest jedynie surowym ojcem, lecz człowiekiem wewnętrznie rozdwojonym — między obowiązkiem wobec rodziny a rosnącym współczuciem dla Violetty. Ta wielowymiarowość szczególnie wybrzmiała w scenach II aktu, gdzie artysta wyraźnie zaznaczył swoją sceniczną obecność, zwłaszcza w konfrontacji z bohaterką.