Oświadczenie zamyka formalnie wątek, który w ostatnich tygodniach funkcjonował w przestrzeni publicznej jako domniemanie nieprawidłowości przy produkcji jednego z kluczowych tytułów repertuarowych instytucji. Jak informuje dyrekcja Opery, Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe postanowieniem z 31 grudnia 2025 roku umorzyła postępowanie, nie stwierdzając podstaw do dalszych czynności.
To fakt zasadniczy. Umorzenie postępowania oznacza, że organy ścigania nie dopatrzyły się naruszenia przepisów prawa ani na etapie przygotowania, ani realizacji spektaklu. W sensie prawnym sprawa została zakończona. Opera Lubelska jednoznacznie komunikuje, że zarzuty formułowane w obiegu publicznym nie znalazły potwierdzenia w materiale dowodowym.
Dyrekcja podkreśla, że transparentność i rzetelność stanowią fundament działalności instytucji, a w przypadku dalszego rozpowszechniania – jak to ujęto – nieprawdziwych informacji lub pomówień, rozważone zostaną kroki przewidziane prawem. To sygnał istotny nie tylko z perspektywy ochrony dobrego imienia Opery, lecz także jako próba postawienia granicy w debacie publicznej, w której podejrzenie bywa traktowane jak fakt.
Sprawa „Skrzypka na Dachu” odsłania bowiem szerszy mechanizm funkcjonowania instytucji kultury w warunkach medialnej presji. Informacje o „możliwości popełnienia przestępstwa”, nawet formułowane ostrożnie, mają tendencję do szybkiego utrwalania się w świadomości odbiorców – niezależnie od późniejszych rozstrzygnięć.
Warto przy tym zauważyć, że w przypadku dużych instytucji kultury publicznej sama informacja o wszczęciu postępowania – nawet na bardzo wstępnym etapie – bywa traktowana jak substytut wyroku. Mechanizm ten działa szczególnie silnie w obszarze kultury, gdzie emocje często zastępują chłodną analizę faktów. Umorzenie postępowania nie zawsze skutkuje równie intensywną korektą narracji, jaką wywołały wcześniejsze podejrzenia. Tym bardziej istotne staje się pytanie o proporcje, odpowiedzialność słowa i gotowość do aktualizowania opinii w momencie, gdy fakty nie potwierdzają formułowanych wcześniej zarzutów.
W tym kontekście warto przypomnieć, że Operą Lubelską od 2018 roku kieruje Kamila Lendzion – absolwentka Akademii Muzycznej w Łodzi, sopranistka z bogatym doświadczeniem scenicznym w teatrach operowych i operetkowych w Polsce i za granicą. Przez wiele lat była solistką Warszawskiej Opery Kameralnej, gdzie wykonywała m.in. tytułową partię w „Halce” Stanisława Moniuszki. Jej dorobek artystyczny obejmuje repertuar operowy, operetkowy, oratoryjny oraz musicalowy.
Pod jej kierownictwem Opera Lubelska wyraźnie umocniła swoją pozycję na mapie kulturalnej kraju. Instytucja została uhonorowana m.in. Teatralną Nagrodą Muzyczną im. Jana Kiepury, Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz tytułem Ambasadora Województwa Lubelskiego. Regularna obecność na najważniejszych festiwalach muzycznych i teatralnych w Polsce potwierdza stabilność i rozpoznawalność marki Opery Lubelskiej.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Opera Lubelska działa jako instytucja kultury Samorządu Województwa Lubelskiego. Jej funkcjonowanie opiera się na dotacjach samorządowych, które łącznie przekraczają 18 mln zł rocznie. Skala publicznego finansowania wiąże się z obowiązkiem szczególnej przejrzystości, ale także z koniecznością ostrożnego i odpowiedzialnego formułowania oskarżeń, zanim zapadną jakiekolwiek rozstrzygnięcia formalne.
Oświadczenie podpisane przez dyrektorkę Opery Lubelskiej nie jest więc jedynie komunikatem obronnym. To domknięcie sporu w oparciu o jednoznaczne rozstrzygnięcie prawne i powrotu do zasadniczej roli instytucji: upowszechniania kultury i pracy na rzecz widzów.
https://operalubelska.pl/