Slide
previous arrow
next arrow
Powrót - Teatr dla Wszystkich

Powrót

Na afiszu

Powrót

Martyna Raduchowska: Fałszywy pieśniarz. Foksal, Warszawa 2019 – pisze Izabela Mikrut. Martyna Raduchowska należy do tych autorek powieści fantasy, które cenią sobie fuzję gatunkową i humor zakorzeniony w pozornym realizmie. Bierze bohaterkę, co do której proweniencji łatwo byłoby się pomylić – łatwo wziąć ją za zwykłego człowieka. Ida ma zresztą ludzkie wady i mierzy się...
Opublikowano: 2019-11-16

Martyna Raduchowska: Fałszywy pieśniarz. Foksal, Warszawa 2019 – pisze Izabela Mikrut.

Martyna Raduchowska należy do tych autorek powieści fantasy, które cenią sobie fuzję gatunkową i humor zakorzeniony w pozornym realizmie. Bierze bohaterkę, co do której proweniencji łatwo byłoby się pomylić – łatwo wziąć ją za zwykłego człowieka. Ida ma zresztą ludzkie wady i mierzy się z codziennymi problemami znanymi każdemu. Funkcjonuje w realiach znanych odbiorcom – przynajmniej do momentu, w którym nie trzeba mierzyć się z przybyszami z zaświatów. Jednak czytelnicy doskonale już wiedzą, czego się spodziewać: „szamanka od umarlaków”, bo takiej charakterystyki Ida dorobiła się w poprzednich książkach, musi rozwiązywać sprawy, z którymi nie poradziliby sobie zwyczajni śledczy. Ida przy wszystkich swoich talentach ma bowiem także zdolności mediumiczne i może bez większych przeszkód kontaktować się ze zjawami. Jeśli nawiąże porozumienie z ofiarą morderstwa, zdobędzie informacje, które bardzo ułatwią pracę kryminalnym. Cała sztuka polegać będzie na tym, by ujawnić potrzebne wiadomości, nie narażając się przy tym na dodatkowe kłopoty i podejrzenia ze strony ludzi. A do tego czasami trzeba wybrać się w paszczę lwa – zaświatowe zagrożenia bywają potężniejsze niż zwyczajne.

Niezależnie od gatunku, jaki twórcy chcą eksplorować, liczy się umiejętność prowadzenia przekonującej narracji. I tę Martyna Raduchowska posiada, „Fałszywym pieśniarzem” dobrze to udowadnia. Czuje się pewnie i swobodnie w świecie, który stworzyła – zarówno w przypadku obrazowania „ziemskiego” śledztwa, jak i w kontaktach z zaświatami. Relacjonuje przygody Idy tak, by dla czytelników jasny był cały czas kontekst jej działań – i nie ma kompletnie problemu z uprawdopodobnieniem najbardziej nieprawdopodobnych i niemożliwych zjawisk. Po prostu odbiorcy przyjmują ten świat ze wszystkimi jego konsekwencjami. Bierze się to stąd, że Martyna Raduchowska nie popełnia błędów przy motywacjach działań postaci. Wszystko wypływa z siebie naturalnie, łatwo wytłumaczyć zarówno decyzje, jak i ich powody – a jednocześnie nie widać szwów, realizowania założonego odgórnie scenariusza. I to już coś, czemu nie można się w lekturze oprzeć. Nawet jeśli ktoś nie lubi poetyki horrorów i czarnych kryminałów, nawet jeśli odstraszają go kości i upiory na okładce – kiedy zajrzy do środka, zawiedziony nie będzie. Bo tu liczy się intryga, mniejsze znaczenie ma lawirowanie pomiędzy światami. Martyna Raduchowska dla swoich postaci ma sporo wyrozumiałości, umożliwia im funkcjonowanie w bardzo nieprzystępnej przestrzeni – a poza szeregiem wydarzeń napędzających akcję zajmuje się również psychiką bohaterów – oczywiście w pierwszej kolejności Idy, ale osób z jej orbity także.

Jest „Fałszywy pieśniarz” książką, w której można tropić gatunkowe inspiracje. Sięga autorka po tradycyjny kryminał, śledztwa w starym stylu – łączy je jednak z poetyką noir, nawiązuje do thrillerów, przepuszcza przez horrory i dodaje odrobinę obyczajówki, tak, żeby postacie (przynajmniej niektóre) budziły sympatię lub rodziły pewne pytania. Martyna Raduchowska daje się tu odczytywać jako autorka z wieloma pomysłami na opowieść – nawet jeśli komuś temat upiorów i zjaw czy wskrzeszanych umarlaków wydaje się infantylny, narracja taka nie jest.

Kategorie:


Cytat Dnia

„To spektakl nadmiaru i braku – za dużo tutaj ozdobników i za mało treści. Całość jest nierówna, przeestetyzowana i bełkotliwa, wątki się rwą, a publicystyka odziana w historyczny kostium irytuje. Dla mnie to niestety ciężkostrawne widowisko, choć może po prostu nie dorosłem do tej sztuki”

Jarosław Ciszek o spektaklu „Między nogami Leny, czyli »Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny« według Caravaggia”, reż. Agata Duda-Gracz; Kulturalny Konferansjer.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL